Koty za płoty «  lilaBlog

20-02-2007 | Komentarze (0)

Koty za płoty

15 tydzień minął. I to był najbardziej bezsenny tydzień. Co noc mam wyrzuty sumienia, że kichając po raz 24 budzę męża, ale nawet nie mamy innego łóżka w domu, do którego mogłabym się przenieść (ale komu by się chciało). Dziś wstał o 4 rano, a ja wtedy akurat padłam zmęczona, bo od 1 przekręcałam się z boku na bok.

Na szczęście ciąża nie trwa wiecznie. Kiedyś się skończy i będą inne powody niewyspania, ale nie tak bezczynne jak dzisiaj. Dziś jadę na wieś, na kilka dni, zawsze śpię tak jak zabita…a jak nie to będę liczyć koty, dużo tam ich jest..

Zostaw komentarz