Lipiec « 2007 «  lilaBlog

Archiwum dla 07/2007

30-07-2007 | Komentarze (2)

with Daddy

www.grabarz.com
franek1.jpg

franek3.jpg

Zostaw komentarz do wpisu "with Daddy"

30-07-2007 | Komentarze (0)

Poniedziałek

Byłam u fryzjera.
Dziecko je i śpi.
Pogoda do bani.
Nici ze spaceru.

Zostaw komentarz do wpisu "Poniedziałek"

27-07-2007 | Komentarze (0)

Zuch Antek

Byłam u Antka i akurat się wierzgał, więc wyjęłam go i nakarmiłam. Idzie mu to lepiej niż Frankowi, który przez 5 minut macha głową na lewo i prawo, ręce sobie pakuje do buzi i muszę go najpierw zniewolić, by się najadł.
Mały przybrał od wczoraj 40 gramów, więc naprawdę jestem z niego dumna. Niedługo mam nadzieję będziemy już wszyscy w komplecie.

Zostaw komentarz do wpisu "Zuch Antek"

27-07-2007 | Komentarze (0)

Wszystko pierwsze…

Pierwsza kąpiel, pierwsza noc w domu, pierwsze sprawdzanie się w nowej sytuacji.
Jak już będzie z nami Antek, wszystko będzie znowu pierwsze od nowa.
Czy ktoś ma z Was takie szczęście, by przeżywać do wszystko razy dwa?

Zostaw komentarz do wpisu "Wszystko pierwsze…"

26-07-2007 | Komentarze (4)

W domu

s6001698.jpg

s6001701.jpg

s6001704.jpg

Zostaw komentarz do wpisu "W domu"

25-07-2007 | Komentarze (0)

Trudna decyzja

Dziś podjęłam jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu.
Po rozmowie z pielęgniarką, pediatrą i przede wszystkim z Piotrem podjęłam decyzję o jutrzejszym wyjściu ze szpitala z Frankiem. Serce mi się rozrywa na pół, że na kilka tygodni zostawiam Antka, ale muszę myśleć o Franku. On nie może siedzieć tyle czasu w jednym dusznym pokoju. Ja sama, od miesiąca przebywająca w szpitalu jestem strzępkiem nerwów. Co chwilę płaczę i jestem bezsilna, bo brakuje mi tlenu, bo rana mnie boli, bo…wszystko nie tak.
Mam jeszcze drugiego synka i muszę o nim pomyśleć. Pediatra powiedziała, że niestety, ale większy bliźniak jest narażony na infekcje szpitalne….
Codziennie będziemy do Antosia jeździć, by zawozić mój pokarm, tak dla niego ważny…

s6001694-1.JPG

s6001695.jpg

Zostaw komentarz do wpisu "Trudna decyzja"

22-07-2007 | Komentarze (0)

Szczęście

Mam wspaniałe dzieci. Jestem taka szczęśliwa…

Zostaw komentarz do wpisu "Szczęście"

21-07-2007 | Komentarze (0)

Bliźniak II

Od wczoraj mam przy sobie Franka. Przywiozłam go do sali, i od razu zrobiło się raźniej. Mały tylko je i śpi.. Nie pamiętam nawet już jak płacze.
Myślałam, że w nocy nie podołam, ale dałam radę…
Obudziłam się zmęczona, ale jakie to przyjemne zmęczenie.
Antek leży sobie jeszcze w “cieplarni” i przez większość czasu śpi. Pediatrzy nie mogą się go nachwalić bo jest w super formie.
Tatuś, gdy tylko nas odwiedza – dzielnie się spisuje. Pękam z dumy.

Zostaw komentarz do wpisu "Bliźniak II"

19-07-2007 | Komentarze (0)

Pierwsza doba

Ból rany znika po przekroczeniu progu sali, gdzie leżą moje maluchy. Franek już wyszedł z inkubatora i mogłam go wziąć na ręce. Taki jest malutki. Nie da się opisać tych chwil, ale dam radę opisać dumę Piotra, gdy wziął go na ręce, a On przestał płakać…
Niesamowite są. Gdy jeden płacze, drugi też. A gdy się uspokajają to też jednocześnie.
Chodzę tam tak często jak pozwala mi na to moja blizna. I za każdym razem gdy na nie patrzę – kocham je jeszcze bardziej. Czy to możliwe?

Zostaw komentarz do wpisu "Pierwsza doba"

18-07-2007 | Komentarze (0)

Pierwszy krzyk

I usłyszałam dzisiaj pierwszy krzyk moich maluchów. Wzruszenia i szczęścia nie da się opisać.
Przyłożyli mi je do twarzy, a ja wycałowałam je najmocniej jak mogłam.
Ten, kto przeżył to raz – niech wyobrazi sobie tę chwilę razy dwa.

Zostaw komentarz do wpisu "Pierwszy krzyk"