Archiwum dla 10/2007
Leń?
Kiedy wydaje mi się, że ich zegar biologiczny się normuje, znowu robią mi niespodziankę i nie śpią, tylko patrzą na mnie w ciemności i stroją wesołe miny.
Jedyne pocieszenie to takie, że już bawią się tymi hałaśliwymi grzechotkami i mogę czasem ugotować obiad.
A tak w ogóle to nie chce mi się dzisiaj nic. Albo jestem bardzo zmęczona albo mnie choroba wzięła w swoje szpony. Nie umiem już rozróżnić…
A babcia jest najukochańsza na świecie.
Ach…co to był za ślub…
…a wesele…ekipa Zoltana jak zawsze stanęła na wysokości zadania i zapewniła moc atrakcji dla Pary Młodej.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Sovieta
…
Tak. Jestem: nieznośna, wkurzająca, obrażalska.
Na pytanie: “Jak sobie radzisz?” odpowiadam: “Zajebiście”. I nawet nie skłamię. Bo robię wszystko by miały sucho, by były najedzone, by się nie nudziły.
Nikt nie pyta jednak: “Zmęczona jesteś Sylwia?”…
Jestem.
Bojaźliwie odważna
Oto Ja..ta, która boi się wszelkich robali latających, pełzających i cholera wie jakich jeszcze…ale niech mi któryś usiądzie na moim dziecku…od razu żałuje, że usiadł tam gdzie nie powinien.
Zostaw komentarz do wpisu "Bojaźliwie odważna"W ogrodzie botanicznym…
…maluchy dzielnie siedziały w nosidłach na przemian śpiąc i uśmiechając się…


Nie tak…
Nie jestem taką zajebistą matką, za jaką mnie niektórzy uważają. Nawet żona ostatnio ze mnie kiepska. Mam sobie wiele do zarzucenia i choć mocno się staram, to nie potrafię się tak nagle zmienić.
Zostaw komentarz do wpisu "Nie tak…"








