Archiwum dla 11/2007
Dziękuję…
Dzięki Ci Boże za:
- męża, który podgrzewa mi Tymbarka w mikrofalówce i wstaje w nocy do dzieci ,gdy ja leżę chora
- mamę moją, która opiekuje się wnukami, bo ja nie mam teraz siły
- Antka, który nauczył się wydawać dziwne dźwięki plując przy tym niemiłosiernie
- Franka, który jest wesoły i umie się sam sobą zająć
- laptopa, bo mogę go zabrać do łóżka
Sunday
Wietrzę mieszkanie, gotuję obiad, bawię się Flickr`em…i mam na to wszystko czas, bo Piotr poszedł z klonami na spacer.
Zostaw komentarz do wpisu "Sunday"Figury na lodzie
Sezon łażwiarski uważam za otwarty…nie było tak najgorzej, to jest jak jazda na rowerze…tego się nie zapomina. Aczkolwiek postępów nadal chyba nie widać…
Zostaw komentarz do wpisu "Figury na lodzie"Lubię…
* zapach skoszonej trawy
* wywietrzoną pościel
* kawę z rana
* mieć czas dla siebie
* czytać w wannie
* zapach kremu Nivea
* spać
* pierogi mojej mamy
Nie lubię…
* chamstwa
* zimna
* wędzonek
* zimnej podłogi
* głośnej muzyki
Spacer
Pogoda fajna, więc wypełzliśmy tym razem na spacer całą rodziną. Po drodze do domu kupiliśmy obiad, czyli pizzę serową. A przed chwilą o mało co się na śmierć nie zakrztusiłam…
ps. jak zauważyła moja koleżanka Gosia z Pozniana – Piotr też ubiera się pod kolor wózka…:)



…
Wszystko mi się wali. Wszystko jest nie tak. I wszystko to moja wina. Off.
Zostaw komentarz do wpisu "…"




