… «  lilaBlog

25-08-2008 | Komentarze (9)

Ostatnie kilkadziesiąt godzin to czuwanie, usypianie na rękach, głaskanie, klepanie i szeptanie pod nosem: damy radę, bo muszę się jakoś pocieszać. Dowiedziałam się, że istnieje taki silny strach o życie i zdrowie własnego dziecka,  aż brzuch boli .
Ostry dyżur, zapelenie oskrzeli i  męczenie Antka antybiotykami, kroplami, fridami, by choć 30 minut mógł przespać bez wybudzania przez zatkany nos. Oddychanie przez usta ciężko mu idzie. Spanie w ogóle ciężko mu idzie a przez to i mi. Ale jak to Piotr powiedział: co nas nie zabije, to nas wzmocni i tego się trzymam.

crw_1178.jpg

Komentarze

  1. Agata mówi:

    Dużo zdrówka życzymy dla Antka.

  2. Ilona mówi:

    Cała nasza trójka trzyma kciukiby choroba szybko sobie poszła!
    Ucałujcie Antosia od nas.

  3. andzia84 mówi:

    Trzymaj się Franek. Będzie dobrze. Trzymamy kciuki

  4. Lady mówi:

    Zdrowia, malutki. Sił mamo..

  5. Ania mówi:

    Trzymaj się Sylwia, Antoś na pewno szybko z tego wyjdzie… Życzymy mu dużo zdrówka a Wam tej siły, którą mają tylko rodzice… Pozdrawiam i do szybkiego zobaczenia!

  6. gomi mówi:

    Kochana, wiem, co czujesz i przez co przechodzisz bo sama to przeżyłam tyle,że chyba w jeszcze gorszej sytuacji i wierz mi, że matka zniesie wszystko a już niedługo będzie dobrze i Antoś będzie zdrowy jak ryba a ten koszmar będzie tylko złym wspomnieniem. Wiem też, że teraz mało które słowa mogą Ci pomóc ale BĘDZIE DOBRZE BO M-U-S-I !!!!!!!

  7. Ewa mówi:

    >Dowiedziałam się, że istnieje taki silny strach o życie i zdrowie własnego dziecka, aż >brzuch boli

    Oj, istnieje… doskonale pamiętam ten ból, towarzyszył mi, dopóki psychiatra nie przepisał mi Lorafenu i antydepresantów…

    Kochana, antybiotyk na pewno pomoże i już niedługo Maluszek będzie spał zdrowiutko i spokojnie. Mój Piotruś też przez to przechodził, a my razem z nim. Ściskamy mocno!!!

  8. ewa mówi:

    trzymajcie sie, po deszczu zawsze jest slonce!

  9. patrice7 mówi:

    :( Antoś nie wygłupiaj się ;)
    Szybciutko wracaj do zdrowia ! Sylwia dużo siły życzę i przesyłam masę fluidków:)

Zostaw komentarz