Archiwum dla 11/2008
Fryz i nie tylko…
Naprawdę nic im z włosami nie robimy. Im się tak wycierają równo od spania na brzuchu…czas chyba w końcu coś z tym zrobić..
fot. MAMA

fot. TATA

fot. MAMA

Dzięki…
Dzięki uprzejmości Tomka mamy przez kilka dni w mieszkaniu małe studio..zdjęcia robione z tymi lampami można zobaczyć we wpisie “sobota” i “niedziela”…chłopcy zdają się nie zauważać tego sprzętu, co pozwala nam na robienie zdjęć w naturalnych sytuacjach.

Sobota.
Wybyłam. Na cały dzień spotkać się z dziewięcioma (tak, tak..tyle nas było) koleżankami.
Nie będę pisać jak fajnie było nie biegać za dziećmi. Jak fajnie było poplotkować. Jak ja to uwielbiam…
A Piotr został z chłopcami. Byli aż nieprzyzwoicie grzeczni, co mi się nie przydarza.
Niesprawiedliwe, ale widać męski dzień im co jakiś czas potrzebny.
fot. TATA

Musimy..
Nie mam czasu na nic. Antek i Franek są upierdliwi. Są w takim okresie, że marudzą, obrażają się, tupią nogami, rzucają się na podłogę, co chwilę dotykają czegoś, co im nie wolno robiąc mi chyba na złość albo sprawdzając jakich słów użyję. A mi pomysłów brak. Na nic kary polegające na odosobnieniu, Antek sobie kompletnie nic z tego nie robi. Franek czasem okazuje skruchę, ale nie na długo.
A ja? A ja mam wrażenie, że ciągle sprzątam. Nie wiem skąd tyle rzeczy mamy w domu znowu, które oni wyciągają co kilka minut.
Piotrek czytał u Tracy Hogg, że teraz jest taki etap i musimy przetrwać. No to musimy…
Nowa wersja
Dużo łatwiejsze dodawanie produktów. Zapraszam.
.
Zostaw komentarz do wpisu "Nowa wersja"The Elephant Song
Rzadko mam okazje pobyć tylko z Antkiem lub Frankiem sam na sam. A lubię od czasu do czasu. Poznaję potrzeby, wsłuchuję się w niego nie rozpraszajc się wołaniem i zaczepianiem jego brata.
Dziś podczas ogrzewania zmarzniętej stopy Antka po zgubieniu (ale i odnalezieniu) buta i szukając w tym czasie czegoś fajnego znaleźliśmy to:
Zostaw komentarz do wpisu "The Elephant Song"













