Nowy czas
Szukam ukojenia w muzyce, w rozmowach, w czytaniu wierzszy Juliana Tuwima moim dzieciom. Nawet nastał czas, że słuchają nie wyrywając mi książek z rąk. Rosną mi chłopaki. I połapali się w końcu, że znikam na dłużej codziennie. Gdy wracam nie odstępują mnie na krok. Ale nie jest mi z tym źle. Potrzebowałam wrócić do pracy, do tych fajnych ludzi. Bardziej niż myślałam. Co rano między łykami kawy robię makijaż, suszę włosy, dobieram ubrania….
A poza tym nic się nie zmieniło. Nadal szukam inspiracji gdzie się da. Nadal śnię o sushi (już niedługo). No, może tylko swoje myśli zapisuję na małych białych karteczkach. Piszę gdziekolwiek, czasem cokolwiek. Muszę, to taka chyba moja terapia. Czasem je zachowuję, czasem wyrzucam.



To czasem je tu spisuj przed wywaleniem, cobyśmy wiedzieli, że o nas nie zapominasz
Widziałam taki piękny czysty zeszyt, szlachetny papier- byłby w sam raz na Twoje zapiski…
Cudne uwielbiają Tuwima, a szczególnie Lokomotywę
Zapisywanie myśli na karteczkach kojarzy mi się z filmem “Ukryte pragnienia”.