…
Święta mijają leniwie. Nie objadamy się. Już nie. Nie spędzam więc czasu w kuchni, ale na spacerach, na działce. Czy chłopcy zauważyli, że są jakieś święta? Nie wiem. Śniadanie było wesołe, bo to wesoło dostać na śniadanie między innymi jajko czekoladowe. Radość nie do opisania. Dobrze mi. Nam.
On: Wiesz…to niesamowite…mamy takie szczęście. Fajniejszych dzieci nie mogłem sobie wymarzyć.
Ja: Wiem…



To prawda, dzieci to szczęście. Mamy podobne odczucia jeśli chodzi o nasze dzieci. Pozdrawiam!
A chlopaki to dopiero maja szczescie – fajniejszych rodzicow to nie moglyby sobie wymyslic