Archiwum dla 12/2009
Co u nas
Zastygłam na kanapie.
Zapadnięta. Zamyślona. Zasłuchana.
Nierozgarnięta. Niezorganizowana. Taka sama.
Choinka ubrana.
A ja rozczarowana.
Bo pogoda okropna. Zmroziło mi okna.
Ostry dyżur. Angina ropna.
Sport to…
Franek naprawdę sam sobie przytargał karimatę z sypialni i tę opaskę też sam sobie założył przed ćwiczeniami…
I na serio robi pompki. Prawdziwe. Bez podpierania nogami. Nawet ja wymiękam przy takich.
Chyba udaje swojego tatę
Antek, Franek i Mikołaj
Franek boi się mikołaja. Nie chce o nim słuchać, nie zrobił sobie z nim zdjęcia i w ogóle jest na nie.
Na pytanie kto mu przyniósł prezenty powiedział, że tata.
Babcia i dziadek przecież też spotkali mikołaja, ale mikołaj jest już spalony. Myślę, że może się wkupić w łaski za rok. Zobaczymy.
Antek dostaje zastrzyki, bo tylko tak można mu podać leki, więc od razu z góry kazałam mu założyć wenflon a On się śmieje podczas zastrzyku, że go tankują i w ogóle och i ach.
I Franek ciągle wszystkich całuje. Przytula. Podnosi mi bluzkę, całuje w pępek. Dziś mnie pocałował w stopy. Nie wiem skąd to ma. Ale dzieci chyba są takie właśnie spontaniczne. To w nich jest najlepsze. Zero zahamowań.
Genialni są.
Uwielbiam
Muzyka jest cały czas. I znowu jeden kawałek do znudzenia. Bo jak fajny głos, to słucham jak zaczarowana.
Próbowałam się od niektórych odczarować. Nie umiem.
ps. dzięki koleżanko zza wielkiej wody ![]()

Pentacon Six TL
Nie. Nie mój. Pożyczony od Grabarza. Fajny. Efekty mam nadzieję wkrótce. Jak wywołam. Mam nadzieję, że własnoręcznie, bo to trochę wciąga. Lubię ciemnię.
Zostaw komentarz do wpisu "Pentacon Six TL"















