.
Poddałam się, nie pierwszy raz. Ale chyba na dobre wyszło to moim dzieciom.
Wylałam wczoraj trochę łez, potem wychyliłam kilka mocnych drinków i poczułam ulgę.
I myślałam, że będzie ta ulga trwała dłużej, ale dziś nie jestem już taka wyluzowana.
Czekam aż przejdzie.


