Archiwum dla 02/2010
Sposób na relaks
Wanna, nutella i elle decoration, 4 -letnie, ale nadal inspirujące.

Charlie i…
Słucham sobie Like a Hobo, patrzę znad ekranu na pokój i zastanawiam się czy wstać z fotela czy nie. Bo to lego nie wygląda tak źle..może poleżeć do jutra.
Gorzej z pakowaniem, bo muszę to zrobić, gdyż wyprawiam wszystkich chłopków do Starachowic, a ja zostaję sama w domu. Wow. Prawie 4 dni. Muszę zrobić zapas wina. I chleba. I oliwy.
A może nawet naładować baterie w Canonie.
A&F
Mocno muszę panować nad swoim śmiechem by robić im zdjęcia w kąpieli.



c.d
Bo fajnie fotografuje się też mniejsze dzieciaki…;) Ma ktoś chętnego malca na sesję? ![]()
Bo chłopcy na zdjęciach genialnie mi pozowali, co widać




Weekend
Ten weekend był dość intensywny. W sobotę zawitali do nas Ula z synem Brunem a potem wszyscy razem pojechaliśmy do Vapiano. Włoska kuchnia, włoski gwar. Nigdy tyle nie chodziłam w restauracji zamiast siedzieć. Podobało mi się, tym bardziej, że byliśmy tam w kilkanaście rodzin z dzieciakami. Niezła ekipa. I to nie tylko z Wrocławia, ale i z Warszawy, Katowic i Jeleniej Góry. Było świetnie.
Ja, zamiast wcinać pyszny deser biegałam z aparatem, choć przyznaję się, że nie opanowałam robienia zdjęć w ciemnych pomieszczeniach a i moja lampa też nie podołała. Więc wyszło jak wyszło, ale co tam…
Kilka wybranych (szkoda, ze nie wszystkie, ale może się uda
) w kolejności zdarzeń mniej więcej











fot. Piotr

oraz kilka zdjęć autorstwa Uli:


Babcia śmiga
Na naukę jazdy na nartach nigdy nie jest za późno..szczególnie gdy babcia nie wygląda* jak babcia ![]()
Oto moja mama..dziś założyła pierwszy raz na nogi narty..
fot. moja siostra Ania.
Ja w robocie byłam.
* “nie wyglądanie” na swój wiek mam chyba po mamie…














