Babcia śmiga
Na naukę jazdy na nartach nigdy nie jest za późno..szczególnie gdy babcia nie wygląda* jak babcia ![]()
Oto moja mama..dziś założyła pierwszy raz na nogi narty..
fot. moja siostra Ania.
Ja w robocie byłam.
* “nie wyglądanie” na swój wiek mam chyba po mamie…




babcia rzeczywiście nie wygląda na babcię, hmm a szusowanie przecież zaraźliwe jest:)
lila jutro masz nagranie? czekamy z niecieroliwością na program:)
Nosz kurczę ja Cię nie mogę, ale baaaaaaaaabcia! Się wnukami jeszcze długo pozajmuje, nie ma co!
Nie, w niedzielę ponoć, ale ciii, bo nikomu nie mówiłam
))
Wyjdzie, to się pochwalę
ok, buzia na kłódkę:D
ja tam uważam, że ‘nie wyglądanie’ masz po tacie. Obecnie niczym grecki bóg wygląda:D
mamusia się zawzięła. I można? Można:)
Siostra, hahaha!
Uwielbiam Cię
Sylwia, jakie nagranie??? Pochwal się koniecznie
lena, w swoim czasie…bo ja teraz zbyt nieśmiała jestem by opowiadać..:)
Sylwia, ok, ale spijemy Cię za to na najbliższym spotkaniu!
Phi! Też mi kara…;D
No ładnie! Mnie też nic nie powiedziałaś! Ja wymyślę jakąś inną karę
a ja wiem!
mama to “na żywo dopiero sobie wygląda, zdjęcia tego nie oddają…ja swego czasu pomyliłam ją z jedną taką, której do babci jeszcze hoho
pięknie!
świetne zdjęcie, czy ktoś widzi jak ona ma wszystko idealnie dobrane? po mistrzowsku po prostu!
w końcu “na stoku najważniejszy jest lans”
Sylwia, pozdrów mamę! Wygląda naprawdę świetnie! No i szacun za podejmowanie nowych wyzwań:)