Chrzest Hani
Hania po prostu prześliczna i ciągle uśmiechnięta – pomimo żaru z nieba. Gorąco było nawet w kościele.
I zdjęcia też w południe robiłam, więc raziło
.















3 lata
Wczoraj minęło 3 lata odkąd urodziłam dzieci. Mało pamiętam z czasu kiedy byli niemowlętami.
Dokładnie za to pamiętam poród. Spóźniający się lekarz. Stażystka, która nieporadnie próbowała mnie kłuć. Trzęsła się bardziej niż ja. Ja tak naprawdę rodziłam 5 dni. Bo od 5 dni przekładali mi datę. Codziennie byłam przygotowana i głodna.
Pamiętam bladego Piotra, pamiętam moją białą szpitalną koszulę. Pamiętam jak mówiłam do lekarza, żeby się tak nie śpieszył, bo ja ruszam nogami, a On się tylko uśmiechał i potakiwał. Fajny był, ciągle żartował, próbowałam się śmiać, ale nie mogłam. Wszystko miałam znieruchomiałe. Minęła chwila. Usłyszałam jak lekarz powiedział, że to chyba ten mniejszy…nie dali mi go, zabrali. Drugiego też. Czekałam. Tak strasznie się bałam. Przynieśli Antka. Nie mogłam dotknąć, ręce miałam całe w rurkach. Przyłożyli do twarzy bym wycałowała. Lekarz powiedział do mnie najpiękniejsze słowa: 10 punktów, wszystko dobrze. Boże, jak płakałam. Można się tak czuć drugi raz, tak szybko? Można, przynieśli Franka. Zdrowe chłopaki. Jak ulga, kamień z serca. Kamień, który ciążył mi od momentu, gdy usłyszałam słowa: ….nie rośnie…respirator….przewozimy Panią do innej kliniki….tutaj nie ma sprzętu…
Mój prywatny dramat. Ale za to mocno się zahartowałam. Z krzywiącej się na widok igły – dziewczyny stałam się kilka razy dziennie kłutą – matką. Codziennie znosiłam badania i dramaty innych matek.
Ale 3 lata tamu wyjeżdżając z sali zobaczyłam Piotra. Widział ich pierwszy. Przelotnie. Po uszy już zakochany.
I jego pierwsze słowa do mnie: “Dziękuję Ci. Są piękni”.
Są.
I Antek. Pamiętam jak któregoś dnia w szpitalu pielęgniarka do mnie powiedziała: “Może Pani do niego mówić: szefie. Wszystkimi tu rządzi!”. Pamiętam go takiego malutkiego, 1,5-kilowego. Chude ciało. Wielkie oczy.
I z temperamentem.
I Franka, 2-kilowy mały Piotrek. Taki podobny.
A teraz: blond włosy, nadal wielkie oczy i co raz większa między nimi współpraca..i rozczula mnie widok gdy idą za rękę.
Zostaw komentarz do wpisu "3 lata"Agata i Rafał – reportaż
Długo wyczekiwany reportaż ze ślubu Agaty i Rafała ![]()
Parę Młodą postanowiłam na sesję plenerową zabrać do Empiku (Wrocław Renoma, ul. Świdnicka 40, III piętro).
Było bardzo wesoło ![]()
Zapraszam do obejrzenia kilku wybranych kadrów
fot. Ja i Artur Zaborski
Zostaw komentarz do wpisu "Agata i Rafał – reportaż"2 km od domu…
…szukamy orzeźwienia.
To ostatnio jedno z naszych ulubionych miejsc podczas upałów: jest blisko,jest woda i jest plaża. Wystarczy.
(zdj. z telefonu, czyli mój leń maksymalny).





Chrzest Filipa
Tata Filipa też zajmuje się fotografią, więc miałam stresa
, ale było bardzo sympatycznie a mały Filip mnie totalnie zauroczył ![]()
Poniżej kilka wybranych kadrów. Zapraszam!










Dobrze
Chciałabym się tak zawsze czuć, jak teraz.
Jest dobrze.
Uwielbiam ludzi wokół mnie.

























































