lilaBlog

08-02-2010 | Komentarze (13)

Weekend

Ten weekend był dość intensywny. W sobotę zawitali do nas Ula z synem Brunem a potem wszyscy razem pojechaliśmy do Vapiano. Włoska kuchnia, włoski gwar. Nigdy tyle nie chodziłam w restauracji zamiast siedzieć. Podobało mi się, tym bardziej, że byliśmy tam w kilkanaście rodzin z dzieciakami. Niezła ekipa. I to nie tylko z Wrocławia, ale i z Warszawy, Katowic i Jeleniej Góry. Było świetnie.
Ja, zamiast wcinać pyszny deser biegałam z aparatem, choć przyznaję się, że nie opanowałam robienia zdjęć w ciemnych pomieszczeniach a i moja lampa też nie podołała. Więc wyszło jak wyszło, ale co tam…

Kilka wybranych (szkoda, ze nie wszystkie, ale może się uda ;) ) w kolejności zdarzeń mniej więcej

fot. Piotr

oraz kilka zdjęć autorstwa Uli:

Zostaw komentarz do wpisu "Weekend"

05-02-2010 | Komentarze (13)

Babcia śmiga

Na naukę jazdy na nartach nigdy nie jest za późno..szczególnie gdy babcia nie wygląda* jak babcia ;)
Oto moja mama..dziś założyła pierwszy raz na nogi narty..
fot. moja siostra Ania.
Ja w robocie byłam.

* “nie wyglądanie” na swój wiek mam chyba po mamie…

Zostaw komentarz do wpisu "Babcia śmiga"

03-02-2010 | Komentarze (44)

Skrawki. Domu.

Czasem będę wrzucać takie skrawki.










Zostaw komentarz do wpisu "Skrawki. Domu."

30-01-2010 | Komentarze (9)

Franko podróżnik

Zostaw komentarz do wpisu "Franko podróżnik"

28-01-2010 | Komentarze (9)

Kąpiel

czyli powalające spojrzenie Antoniego oraz ulubiona zabawa Franciszka – pianka do golenia, moja, nówka. Już prawie nie ma ;)


Zostaw komentarz do wpisu "Kąpiel"

27-01-2010 | Komentarze (37)

Wdech, wydech

Siedzę w domu, bo Oni są chorzy i ja jestem chora.
A więc piję wino i melisę na uspokojenie. Z przewagą melisy.
I chciałabym zgłosić świnkę peppę i krecika do nagrody nobla, oskara…obojętnie. Gdzieś można?
Życie mi ratują.

Zostaw komentarz do wpisu "Wdech, wydech"

25-01-2010 | Komentarze (12)

Man in bed

Zostaw komentarz do wpisu "Man in bed"

23-01-2010 | Komentarze (10)

Moments

Jakiś czas temu podcięłam im grzywki. Od tamtej pory Piotr co rano wzdycha jak ich widzi. Aha. I pochował wszystkie nożyczki w domu. Przyznaję się do porażki. Bo cięcie zrobiłam jedno i więcej się nie dali. Nie chciałam później poprawiać, bo wiem co z takiego poprawiania wychodzi…brak grzywki. Więc niech będzie jak będzie. W końcu to tylko włosy. Nigdy nad włosami nie lamentowałam. Zawsze odrastają ;) .



Zostaw komentarz do wpisu "Moments"

22-01-2010 | Komentarze (13)

Made by Nokia

Robię porządki na dysku. Usunęłam przez ostatnie kilka dni ponad 2 tysiące zdjęć. Ileś tysięcy zostawiłam, pewnie nigdy nie ujrzą światła dziennego.
Ale tak sobie pomyślałam, że zdjęcia robione komórką też mają jakąś swoją historię.
I tak oto fajnie powspominać:

Tego mmsa dostałam od Piotra jak był na obozie nad morzem:

sesja w studio (mnóstwo zdjęć stamtąd też gdzieś jest, zapomnianych)

tego dostałam jak chyba byłam w szkole (Antek z kwiatkiem dla mnie)

odprowadzałam Franka do przedszkola:

A tu lato, za którym pewnie większość tęskni:

A to mnie rozbawiło, bo jeszcze trochę przylizana fryzura (w pracy)

Zostaw komentarz do wpisu "Made by Nokia"

17-01-2010 | Komentarze wyłączone

.

Poddałam się, nie pierwszy raz. Ale chyba na dobre wyszło to moim dzieciom.
Wylałam wczoraj trochę łez, potem wychyliłam kilka mocnych drinków i poczułam ulgę.
I myślałam, że będzie ta ulga trwała dłużej, ale dziś nie jestem już taka wyluzowana.
Czekam aż przejdzie.

Zostaw komentarz do wpisu "."